Muzyka polska
Co tu dużo mówić, jest to muzyka dosyć wyraźne sprecyzowana, wbrew pozorom. Troszkę odbiega od dokonań Pidżamy, ale bardzo mocno nawiązuje. W końcu nie tylko Grabaż występuje w obu składach. Intrygująca stroną płyty są teksty - proste, ale niezwykle asertywnie i przekonywujące. Muzyka to taka rozwinięta Pidżama Porno po lekkim spuszczeniu punkowej energii, troszkę elektroniki i reggae. W pewnych okolicznościach ta płyta naprawdę bardzo trafia - przede wszystkim do dziewcząt, ale także i chłopców. Bardzo dobrze sprawdza się na koncertach – dzięki swojej prostocie i dynamiczności.